
Czy w miskach emaliowanych można używać miksera? To jedno z najczęstszych pytań, jakie dostaję w wiadomościach od Was. I zazwyczaj odpowiadam, że TO ZALEŻY.
I już wszystko dokładnie wyjaśniam.
Mikser zostawia szare ślady na szkliwie – tak samo jak inne metalowe akcesoria np. trzepaczka czy łyżka. Nie są to jednak pęknięcia ani rysy, które tę emalię uszkadzają. Zresztą, dokładnie takie same rysy powstają w jasnych miskach ceramicznych, z kamionki czy szkła.
Co ważne, łatwo je wyczyścić (co możecie zobaczyć na ostatniej fotce). Turkusową miskę Mind Pop, którą widzicie na zdjęciach mam od pierwszych dni BOVLO – czyli ponad 5 lat. To ona użytkowana jest najintensywniej, bo z jakiegoś powodu to właśnie ją upodobał sobie Tomek i robi w niej wszystkie „szybkie” ciasta.
Na potrzeby tego posta postanowiłam ją doprowadzić do stanu „jak nowa”. Do czyszczenia przykładałam się średnio, po prostu nałożyłam trochę pasty Pink na wilgotną, miękką ściereczkę i przetarłam – zajęło mi to 10 sekund. Efekt? Widzicie poniżej.

Więc jeśli pytacie, czy w miskach emaliowanych można używać miksera to tak, można, jeśli będziecie to robić z głową i będziecie przygotowane na to, że z czasem miska nabierze śladów użytkowania.
Ps. Pamiętajcie, że ja tych naczyń „nie oszczędzam”. Testuję je czasem naprawdę hardkorowo, po to, aby żadne pytanie od Was mnie nie zaskoczyło.
Ps 2. Będzie też post o naczyniach, których używam najczęściej i jak wyglądają po kilku latach użytkowania. Teraz mogę powiedzieć jedno – opłacało się szukać i szukać i znaleźć taką manufakturę, która tę stal i szkliwo mają TAKIEJ jakości.
Emalia jest do używania. A to, że może być też dodatkowo piękna, czyni ją moim najlepszym przyjacielem w kuchni.
Zgadzacie się ze mną?